teatr telewizji/klasyka światowa

„Żywot Łazika z Tormesu” anonimowego autora, arcydzieło XVI-wiecznej literatury hiszpańskiej, zapoczątkowało cały gatunek powieści łotrzykowskiej...

WIĘCEJ
„Żywot Łazika z Tormesu” anonimowego autora, arcydzieło XVI-wiecznej literatury hiszpańskiej, zapoczątkowało cały gatunek powieści łotrzykowskiej (inaczej: szelmowskiej czy pikaryjskiej), opiewającej przygody bohatera typu picaro; w języku hiszpańskich słowo to oznacza najczęściej młodego chłopca (później pojęcie rozszerza się, jak w powieści „La picara Justina”), zaradnego, sprytnego, mającego za nic prawo, normy i konwencje społeczne, którego nędza zmusza do zdobywania środków do życia najróżniejszymi sposobami.
Maurycy Mann, tłumacz na język polski, zręcznie stworzył z imienia bohatera Łazarz i z jego charakterystyki imający się różnych zajęć włóczęga, uciekający od głodu, unikający wysiłku – oddający istotę rzeczy tytuł „Łazik z Tormesu”.
Widowisko telewizyjne, które powstało na kanwie powieści, przedstawia dzieje tytułowego Łazika, biedaka i prostaczka, od dzieciństwa poddawanego rozmaitym ciężkim próbom, z perspektywy dojrzałego już Łazarza (Mariusz Benoit). Jego przygody: służenie Ślepcowi, Organiście, Hidalgo, na koniec Sprzedawcy bulli papieskich, odsłaniają surowe prawdy życia, czy raczej ustawicznej walki o przetrwanie. Głód i nędza to najwierniejsi towarzysze młodego chłopaka. Jego dorosłe życie też okaże się klęską. Łazik-Łazarz odnajdzie jednak sens w tej ciągłej walce i nawet w przegranej. Spektakl w swym plastycznym wyrazie odwołuje się do hiszpańskiego malarstwa barokowego. Choć przedstawia historię z XVI wieku, zmagania tytułowego bohatera są ponadczasowe i uniwersalne.
Chłopiec (Dariusz Toczek) urodzony w małej wiosce pod Salamanką nad rzeką Tormes wcześnie poznaje gorzki smak upokorzeń i strachu. Ojciec, posądzony „o kilka dziur niezbyt zręcznie wyciętych w workach z mąką”, za to, że chciał nakarmić rodzinę, został skazany na tortury i okrutną śmierć. Matka oddała 17-letniego syna na służbę do Ślepca (Leon Niemczyk), życząc mu na drogę, by z Bożą pomocą poznał świat i był dobrym człowiekiem. U złośliwego, chytrego dziada chłopak błyskawicznie wyzbywa się dziecięcej naiwności i wszelkich skrupułów. Kradnie, oszukuje, ucieka się do zgoła diabelskich sztuczek, żeby przeżyć. Wreszcie uwalnia się od nieznośnego starucha, źle wskazując mu drogę, wprost ku topieli. Potem trafia do poszukującego kalikanta Organisty (Jan Prochyra). Wkrótce przekonuje się, że przy nim Ślepiec był szczodry i łaskawy. Jego obecny pan trzyma bochny chleba pod kluczem, za byle przewinienie wtrąca chłopca do piwnicy. Przymierający głodem Łazik modli się, by dobry Bóg codziennie zabierał kogoś do siebie, bo wówczas ma szansę najeść się do syta na stypie. Chłopak wykazuje się niezwykłą pomysłowością, żeby przechytrzyć skąpca, podkrada jedzenie, winę zrzucając na myszy i żmije. Prowadzi z Organistą niebezpieczną grę, aż przyłapany na kłamstwie i kradzieży, bestialsko pobity, ląduje na ulicy. Żebrzącego o litość zabiera na służbę dumny Hidalgo (Olgierd Łukaszewicz). Łazik zauważa ze zdumieniem, że pan jest biedniejszy niż on, często kładzie się spać, nie mając w ustach nic prócz wody. Zrujnowanemu szlachcicowi z lat dawnej świetności pozostała jedynie szpada, pamiątka po ojcu, rodzinny talizman. Pan uczy młodzieńca, co to jest honor i dlaczego ludzie pozbawieni honoru robią w świecie tak świetne kariery. Łazik z litości dzieli się z nim jedzeniem, które ukradnie lub wyżebrze. Pewnego dnia szlachcic znika. Porzucony sługa zatrudnia się u cynicznego oszusta, łajdaka i bezbożnika, wciskającego biedakom fałszywe bulle papieskie. Aż nagle los się odmienia. Łazikowi zaczyna się lepiej powodzić, ma pracę, dach nad głową, piękna kobieta kocha go i daje mu syna. Niestety, koło fortuny wykonuje jeszcze jeden, niekorzystny dla bohatera obrót. Łazarz musi podjąć decyzję, czy znów – jak zazwyczaj – będzie ratował się ucieczką od nieszczęść, od życia. Czy powstanie, jak tamten, o którym powiedział Pan: pozwólcie mu chodzić.

Reżyseria: Piotr Trzaskalski
Scenariusz: Piotr Trzaskalski
Zdjęcia: Andrzej Szulkowski
Scenografia: Wojciech Żogała
Kostiumy: Monika Ugrewicz, Marek Ruszkowski
Muzyka: Wojciech Lemański
Kierownictwo produkcji: Zofia Wieczorek, Małgorzata Jurczak
Czas trwania: 84 min.
Premiera: 21.02.2000

Wideo