serwisy tvp

programy/teatr telewizji

Komedia Aleksandra Fredry w reżyserii Wojciecha Nowaka. Spektakl z 1995 roku. Telewizyjna inscenizacja jednej z...

WIĘCEJ
Komedia Aleksandra Fredry w reżyserii Wojciecha Nowaka. Spektakl z 1995 roku. Telewizyjna inscenizacja jednej z późnych, rzadziej grywanych komedii Fredry. „Wielki człowiek do małych interesów” to opowieść pozbawiona lekkości, optymistycznej wizji świata i bezpretensjonalnego śmiechu, w które obfitowały np. „Śluby panieńskie” czy „Zemsta”. Tam nawet najbardziej dokuczliwe przywary Polaków punktował Fredro zjadliwie, lecz i z pewną wyrozumiałością. Nosiciel cech negatywnych albo się poprawiał, albo zostawał bezlitośnie wykpiony, a jego intrygi paliły na panewce. Po obejrzeniu spektaklu widzowi nic nie mąciło dobrego samopoczucia.

W „Wielkim człowieku do małych interesów” pozornie wszystko jest po staremu. Zabawny bohater (w roli Jenialkiewicza wystąpił Jan Nowicki), po Fredrowsku mistrzowsko scharakteryzowany ulubionym powiedzonkiem („Spuść się na mnie”), miłosne gry między czworgiem młodych ludzi (Justyna Sienczyłło, Anna Korcz, Grzegorz Damięcki i Artur Żmijewski) i dotyczące ich matrymonialne zamysły starego stryja, z których jak zwykle niewiele wychodzi. Jest też jednak ton nowy, odmienny. To niemal Czechowowska melancholia, niewesoła zaduma nad przemijaniem, beznadziejna nostalgia za światem, który odchodzi bezpowrotnie. Na jego miejsce przychodzi zaś inny – gorszy. Konserwatystę Fredrę niepokoiła zarówno nasilająca się tendencja do emancypacji kobiet, jak i nachalna drapieżność kapitalizmu, wypierająca zhierarchizowany feudalny porządek i obowiązujące w nim zasady. Tę pierwszą reprezentuje w „Wielkim człowieku...” Matylda, lubująca się w męskich zajęciach (strzelanie, jazda konna); drugą zaś Leon – pozbawiony zdolności i kompetencji, lecz cynicznie pnący się na dyrektorski stołek. Fredro stara się wykpić oboje, lecz czyni to bez przekonania i nieśmiało. Wie, że stoi na pozycji przegranej. Czasy, które nadchodzą, będą należały do Leonów i Matyld, zwolennicy „starego” zaś staną się śmieszni i żałośni niczym panowie Jenialkiewicz lub Dolski. Leon określa ich pogardliwie, lecz celnie: „wielki człowiek do małych interesów i mały człowiek do wielkich interesów”.

W rzeczywistości więc komedia Fredry staje się niewesołą diagnozą społeczno-obyczajową. Dawni, ukochani bohaterowie autora „Dam i huzarów”, dawny świat wartości i tradycji chyli się ku upadkowi. Magnetyzm serca przegrywa z magnetyzmem portfela, powab miłosnych uniesień ustępuje walce o dominację między mężczyzną a kobietą. „Wielki człowiek do małych interesów” kończy się wszakże jak za dawnego Fredry...


Autor: Aleksander Fredro

Reżyseria: Wojciech Nowak

Scenografia: Andrzej Przedworski

Kostiumy: Magda Biedrzycka

Muzyka: Brian Lock

Zdjęcia: Bogdan Stachurski

Czas trwania: 104 min

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy