serwisy tvp

seriale/obyczajowe

W czwartej serii sięgniemy do korzeni sagi pokoleń trzech kobiet. Istnienie rozlewiska – tego wyjątkowego...

WIĘCEJ
W czwartej serii sięgniemy do korzeni sagi pokoleń trzech kobiet. Istnienie rozlewiska – tego wyjątkowego miejsca, od którego wszystko się zaczęło – zostanie poważnie zagrożone i poddane próbie.
W tym sezonie po raz pierwszy pokażemy rozlewisko w scenerii zimowej. Do pensjonatu Małgosi zjeżdżają się wszyscy, rodzina, znajomi i goście, by wspólnie przeżyć Boże Narodzenie.

Kojąca atmosfera przy wigilijnym stole to kwintesencja życia nad rozlewiskiem, gdzie najważniejsze jest i zawsze było wzajemne zaufanie i wsparcie. Ale będzie to też miejsce spotkań nasyconych wielką emocją: Małgosia musi zmierzyć się z Konradem, Marysia będzie siedziała między Kubą a Krzysztofem…

Mieszkańcy muszą trzymać się razem w obliczu wyjątkowo srogiej zimy. Pasym jest zasypany i odcięty od świata. W wigilijną noc Wrona nieoczekiwanie zaczyna rodzić. Poród przyjmuje ktoś najmniej spodziewany.


Nadchodzi lato. Na spokojny Pasym, jak grom z jasnego nieba, spada wiadomość o budowie dużej przelotowej drogi. Dla niektórych jest to szansa na nowe życie, ale większość, w tym Małgosia, Basia i wielu naszych bohaterów wie, że to może oznaczać koniec ich świata. Pasym się jednoczy.

Silnie, jak nigdy dotąd, rysuje się postać Konrada, który postanawia walczyć o szczęście. Weryfikuje swój życiowy dekalog. Już wie, że jedyną osobą, którą naprawdę kocha jest Małgosia.
Do Pasymia wraz z Konradem przyjeżdża Kuba. Ich los stał się bardzo podobny. Obaj walczą o miłość, którą na własne życzenie, każdy na swój sposób, stracili. W tej walce i w męskiej samotności, która jej towarzyszy, odnajdują się i zaprzyjaźniają, co wydawałoby się do tej pory niemożliwe. Kuba ma trudniejsze zadanie niż Konrad. Ma rywala.


Basia z Tomaszem namiętnie podróżują. Są majętnymi rentierami, bo książka Basi świetnie się sprzedaje. Strata namawia ją, by napisała kolejną. Tomasz uświadamia sobie, że choć poza Mazurami i jego ukochanym lasem są inne, równie piękne, miejsca na świecie, to do końca życia człowiek powinien stawiać sobie trudne cele. Zostają w leśniczówce, Basia pisze, oboje udzielają się w walce o drogę.

Sławek i Paula zaczynają budować dom, który ma być spełnieniem ich marzeń. Nieoczekiwanie umiera babcia Romana. A niedługo później w Pasymiu pojawia się Jean-Pierre, biologiczny ojciec Broni.


Walka o drogę wydaje się przegrana. Rozlewisko może uratować tylko cud. I… rzeczywiście się wydarza, bo tam, gdzie przegrał człowiek, wygrała magia tego miejsca.