serwisy tvp

Filmy dokumentalne/historia

Rok 1965 był szczególny dla relacji polsko - niemieckich. W czasie Sob. Wat. II, polscy...

WIĘCEJ
Rok 1965 był szczególny dla relacji polsko - niemieckich. W czasie Sob. Wat. II, polscy biskupi, wykorzystując zbliżające się 1000 - lecie chrztu Polski, zwrócili się do narodu niemieckiego: W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu wyciągamy do Was, siedzących tu, na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie.

Prośba o wybaczenie, skierowana do Niemców, w czasie kiedy wciąż żywa była w Polsce i Europie pamięć o ofiarach II Wojny Światowej, wzbudziła wściekłość w komunistycznych władzach Polski, a w społeczeństwie polskim konsternację. Jakby tego było mało, odpowiedź biskupów niemieckich była spóźniona, nie zawierała przeprosin i nie odnosiła się do podstawowej tezy listu, jakim była chęć ostatecznego uregulowania relacji pomiędzy Polską i Niemcami, w tym powojennych zmian terytorialnych i granicy na Odrze i Nysie. Znaczna część społeczeństwa i niemieckie media odniosły się krytycznie do polskiej inicjatywy.

Jaki mieli cel i na co liczyli polscy biskupi występując z tak radykalnym posłaniem? Chęć prowadzenia własnej polityki zagranicznej ponad komunistyczną władzą? Wybaczenie traktowane wyłącznie w kategoriach teologicznych, czy też misterny plan obliczony na najbliższe dziesięciolecia? Dlaczego nie powstrzymał ich tragiczny kontekst historyczny: milionowe ofiary wojny, zniszczony kraj, przesunięcie granic i związane z tym wypędzenia ludności polskiej ze wschodu, a niemieckiej z tzw. ziem odzyskanych, brak trwałej administracji kościelnej na dawnych terenach niemieckich, brutalna obecność Rosjan i otwarta wojna z religią, istnienie dwóch państw niemieckich, z których jedno zostało uznane za przyjaciela?
Uroczystości milenijne, które trwały w Polsce od maja do października 1966, przyniosły jeszcze jedno zaskoczenie - mimo wszystkich wątpliwości i zmasowanej propagandy, polscy wierni stanęli po stronie biskupów.
Również niemieckie środowiska katolickie nie były zadowolone ze zdawkowej odpowiedzi na list polskich biskupów. W marcu 1968 roku w miasteczku Bensberg pod Kolonią zebrała się grupa 149 katolickich intelektualistów (Bensberger Kreis). Podpisano memorandum, w którym wzywano rząd RFN i niemiecki episkopat do uznania granicy na Odrze i Nysie. Memorandum wywołało falę protestów, a sygnatariuszy przedstawiano, jako lewaków i zdrajców.
Jednak, już rok później, do władzy doszła koalicja SPD - FDP, w roku 1970 Willy Brandt i Józef Cyrankiewicz podpisali traktat o normalizacji stosunków między RFN i PRL. Strona niemiecka potwierdziła ustaloną w Poczdamie zachodnią granicę Polski, natomiast rząd PRL zezwolił na wyjazdy do Niemiec w ramach łączenia rodzin. Papież Paweł VI utworzył na włączonych do Polski terenach cztery nowe diecezje: opolską, gorzowską, szczecińsko - kamieńską, koszalińsko - kołobrzeską i podporządkował je odpowiednim polskim metropoliom. Bundestag ratyfikował układ PRL - RFN 248 głosami, przy 238 wstrzymujących się i 10 sprzeciwu.
12 listopada 1989 roku w Krzyżowej na Dolnym Śląsku odprawiona została historyczna msza święta, podczas której premier pierwszego niekomunistycznego rządu w Polsce Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Niemiec Helmut Kohl objęli się, na znak przekazania sobie pokoju.
Trudno w to uwierzyć! W zlaicyzowanym świecie wystąpienia niemieckich i polskich chrześcijan obu wyznań, traktujących swoje zaangażowanie jako nakaz sumienia, przygotowywały grunt społeczny do późniejszych decyzji politycznych. Czy we współczesnym, równie podzielonym świecie, jest to jeszcze możliwe?

Wideo

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy