serwisy tvp

Jestem gotowy na wszystko

Filmy dokumentalne/religia i wiara

"Jestem przekonany, że to co robię, jest słuszne i dlatego jestem gotowy na wszystko" -...

WIĘCEJ
"Jestem przekonany, że to co robię, jest słuszne i dlatego jestem gotowy na wszystko" - to słowa wypowiedziane przez bohatera filmu. W dokumencie poświęconym drodze kapłańskiej Jerzego Popiełuszki, zakończonej męczeńską śmiercią, autor wykorzystał fragmenty kazań z archiwalnych nagrań (m. in. ze zbiorów TVP) oraz część prywatnych zapisków księdza, które czyta aktor, Krzysztof Pieczyński. Z materiałów filmowych tamtego okresu i fragmentów osobistych zwierzeń wyłania się postać młodego, bardzo skromnego księdza, który swoje życie poświęcił walce z kłamstwem i niesprawiedliwością, walce przeciwko poniewieraniu ludzkiej godności. Za wolną ojczyznę i prawdę poniósł największą ofiarę.

Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 r. we wsi Okopy w Białostockiem. Szkołę średnią ukończył w Suchowoli, a po maturze zdecydował się na studia w Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Nasilały się wówczas ataki władz komunistycznych na Kościół i duchowieństwo, likwidowano wydawnictwa katolickie i prasę, wprowadzono pobór alumnów do wojska. Jerzy Popiełuszko trafił do jednostki wojskowej w Bartoszycach. Był twardy, nie można go było złamać groźbami ani karą. Swoje młode życie związał z głoszeniem wiary w Boga i walką za prawdę. Wraz z tłumami wiernych uczestniczył w pielgrzymce z okazji wizyty papieża w Polsce, był w Hucie Warszawa, gdzie w sierpniu 1980 r. trwał strajk robotników, z którymi się jednoczył i których wspierał żarliwą modlitwą. A kilka miesięcy później całą Polskę zelektryzowały słowa generała Jaruzelskiego: "Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa w zgodzie z postanowieniami konstytucji wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju". Ksiądz Jerzy Popiełuszko nie ugiął się przed przemocą, nienawiścią, demonstracją siły wojskowej. W lutym 1981 r. w parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu celebrował mszę w intencji ojczyzny, w której uczestniczyło tysiące wiernych z całej Polski, śpiewających "Tak nam dopomóż Bóg". Był szykanowany, zarzucano mu nadużywanie praktyk religijnych do wystąpień antypaństwowych, władze groziły mu aresztowaniem, z Komendy Głównej napływały skargi, jednak nie przestał służyć narodowi. Na Żoliborzu w każdą ostatnią niedzielę miesiąca odbywały się nabożeństwa za ojczyznę. Swój upór przypłacił aresztowaniem, siedział z kryminalistami w jednej celi. Potem musiał się zgłaszać na cotygodniowe przesłuchania, w prasie ukazał się obelżywy artykuł o księdzu Popiełuszce urządzającym w kościele "seanse nienawiści". W 1984 r. , po odprawieniu mszy w Bydgoszczy, ks. Jerzy Popiełuszko wyruszył w drogę powrotną do Warszawy. Nigdy tam nie dojechał.

Wideo