teatr telewizji/scena współczesna

Przedstawienie zarejestrowane w Teatrze Rampa w Warszawie, gdzie Andrzej –- na stulecie kina – zrealizował...

WIĘCEJ
Przedstawienie zarejestrowane w Teatrze Rampa w Warszawie, gdzie Andrzej –- na stulecie kina – zrealizował swój autorski „Film” (premiera w maju 1995). Był to zresztą hołd żartobliwy – twórca spektaklu dowcipnie sparodiował konwencje filmowe, najbardziej typowe, do znudzenia powielane motywy i sceny, techniki filmowe, manieryczny sposób gry aktorskiej. Podworował sobie także z upodobań masowej widowni, upajającej się życiem ekranowych herosów. Telewidzowie mieli dodatkową atrakcję, oglądając to, co jest niewidoczne dla widzów teatralnych - akcję za kulisami teatru. Przedstawienie oglądane „od tyłu” też obfituje w zabawne, zaskakujące sytuacje. Początek „Filmu” Andrzeja Strzeleckiego to jeszcze epoka kina niemego – pianista wygrywa wiązankę znanych tematów filmowych, akcję i dialogi postaci relacjonuje narrator, aktorzy mówią swoje kwestie „na niemo”. Dopiero później pojawi się dźwięk (aktorzy na melodię „Ninon” śpiewają „Kino, ach uśmiechnij się...”) i ostry kolor. Iluzję klatek filmowych tworzą ramy, w których rozgrywają się poszczególne sceny. Widz podąża za „okiem kamery”, oglądając fragmenty akcji również z lotu ptaka, z boku, z różnej perspektywy, w różnych planach. Twórcy widowiska przedstawiają w ujęciu parodystycznym „klasyczne” sceny łóżkowe, morderstwo w afekcie i wynoszenie trupa w dywanie, aresztowanie, sąd, ucieczki i pogonie... Ażeby wszystko dla wszystkich było jasne, narrator dokonuje żartobliwej genezy podstawowych pojęć filmowych, jak kadr, plan, zbliżenie, najazd, cięcie.
W wierszowym „słowie wiążącym” Andrzej Strzelecki opowiada też dzieje bohaterów „Filmu”. Skromny archiwista Roman i hoża Zuzia kochają się i pobierają, czym prędzej. Czas płynie, Roman zapada na zdrowiu, a Zuzia poznaje Krzysztofa, ratownika z silną klatką, żonatego zresztą. Krzyś rozwiązuje problem za pomocą noża kuchennego, ale szczęście zakochanych trwa krótko, tyle ile konsumpcja grzybów, które Zuzia zbierała w lesie po ciemku. Dalej historia rozwija się równie dramatycznie, aż do późnej starości bohaterów. Na koniec zgrzybiali staruszkowie wybierają się do teatru na „Hamleta”.

Autor: Andrzej Strzelecki
Reżyseria: Andrzej Strzelecki
Reżyseria tv: Marek Bik
Scenografia: Andrzej Strzelecki
Obsada: Jacek Borcuch, Piotr Furman, Julita Kożuszek, Mieczysław Morański, Joanna Pałucka, Wojciech Paszkowski, Cezary Poks, Jacek Poks, Jan Raczkowski, Andrzej Strzelecki
PREMIERA 1996.10.17
Czas trwania: 45 min.

Wideo