serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Szerokie tory  Jeden dzień z życia Cyganów w Mołdawii

W swoich wędrówkach po obszarach byłego Związku
Radzieckiego Barbara Włodarczyk dociera do Mołdawii. Kilkanaście

Szerokie tory 

Jeden dzień z życia Cyganów w Mołdawii

W swoich wędrówkach po obszarach byłego Związku
Radzieckiego Barbara Włodarczyk dociera do Mołdawii. KilkanaścieROZWIŃ

W swoich wędrówkach po obszarach byłego Związku
Radzieckiego Barbara Włodarczyk dociera do Mołdawii. Kilkanaście
procent ludności tego kraju stanowią Romowie. Właśnie wśród nich,
w mieście Soroki, spędza jeden dzień, a jej gospodarzem jest Robert
Cierari, przewodniczący Stowarzyszenia Mołdawskich Cyganów i
poseł Republiki Mołdowy. Soroki są nieoficjalną stolicą mołdawskich Cyganów. W ciągu ostatnich lat wybudowali tam dziesiątki willi. Odkąd przestali koczować, żyją dużo lepiej niż inni mieszkańcy tej byłej radzieckiej republiki. Jak mówią, zmienili się w biznesmenów, a zarabiają
głównie na handlu.

Robert Cierari ma 36 lat, należy do najznamienitszego w Mołdawii cygańskiego rodu, jest też jednym z najlepiej
wykształconych Romów – ukończył 10 klas. Ma dom o powierzchni
800 m2, a mieszka w nim z żoną Lalą i
pięciorgiem dzieci. Wyjaśniwszy przyjezdnej z Polski, dlaczego
Cyganie lubią tak wielkie domy z kolumnadami, a także złoto,
zaprasza ją do swojego biura. Wraz z krewnym zbudował fabrykę, w
której przerabia grykę na kaszę. Jest też właścicielem piekarni i baru.


Na ulicy zaczepia go jakiś mężczyzna i zaprasza na wesele córki.
Cygański ślub odbywa się w domu panny młodej. Poprzedza go
porwanie dziewczyny przez przyszłego męża. Młodzi jednak nie biorą
oficjalnego ślubu i wobec prawa są nadal wolni. Po tradycyjnej
ceremonii wesele trwa nawet kilka dni. Mężczyźni i kobiety siedzą
osobno, kobieta bowiem w rodowej hierarchii stoi dużo niżej, ma
mniej praw, nie powinna się kształcić, lecz zajmować domem i
usługiwać mężowi, a także zarabiać wróżeniem. Cygańskie dziewczęta
w Mołdawii wychodzą za mąż już w wieku 13 lat. O ich zamążpójściu
decydują rodzice. Nie ma mowy, by mogły związać się z kimś spoza
cygańskiej wspólnoty.

Dzięki Robertowi Cierari autorka reportażu wchodzi do domu, do którego niezwykle rzadko wpuszcza się obcych. Jest on własnością stryjecznego brata gospodarza, Artura Cierari, króla mołdawskich Romów. Słyszy od niego opowieść o cygańskim kowalu, który miał zrobić gwoździe do ukrzyżowania Jezusa, ale oszukał Rzymian, by mu
ulżyć w cierpieniu, i odtąd Cyganie mają prawo oszukiwać… ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy