serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

W drugiej połowie 2006 r. w prasie zaczęły się ukazywać informacje o ciężkim stanie zdrowia...

W drugiej połowie 2006 r. w prasie zaczęły się ukazywać informacje o ciężkim stanie zdrowia... ROZWIŃ

W drugiej połowie 2006 r. w prasie zaczęły się ukazywać informacje o ciężkim stanie zdrowia Fidela Castro. Kubańczycy, chcąc nie chcąc, szanują swojego przywódcę, ale ich gospodarka pogrążona jest od lat w głębokiej zapaści, państwo boryka się z licznymi problemami, a obywatelom żyje się bardzo ciężko, więc śmierć Fidela niosłaby nadzieję na poprawę sytuacji, choć zapewne spowodowałaby powrót do dawnego wyboru zależności od USA lub Rosji. Jest jeszcze trzecia opcja: utworzenie Unii Państw Latynoamerykańskich
(forsowanej przez Wenezuelę). Teraz już wiadomo, że po przejęciu władzy przez młodszego brata Fidela, Raula Castro, nie zanosi się na radykalne zmiany, a jeśli nawet, to nieprędko.




Jak więc żyje się dzisiaj na Kubie? Chcąc przekonać się o tym naocznie, autor filmu Tadeusz Pałka odbył z żoną wyprawę na tę wyspę. Swoimi wrażeniami z wieloletniego pobytu na Kubie podzieliła się też z widzami Agnieszka Buda-Rodriguez, dziennikarka, tłumaczka i autorka książki „Kuba daleka, piękna wyspa”.




Codzienność Kubańczyków upływa pod znakiem różnych niedoborów, reglamentacji, ograniczeń i zakazów. Chociaż niewolnictwo zniesiono tam w 1880 r. , to obywatele tego kraju pod bardzo wieloma względami są nadal niewolnikami. Nie wolno im wyjeżdżać za granicę, zresztą nie mieliby za co, źle mówić o władzy czy ustroju, bo trafia się za to więzienia. Od lat 60. , czyli już niemal pół wieku, żyje się tam z „libretą”. Jest to przypadająca na każdą rodzinę książeczka reglamentacyjna, dzięki której można kupić miesięczne przydziały żywności – 3 kg cukru, sześć jajek, siedem bułek, kilogram fasoli, jedno mydło na rodzinę, mleko (tylko dla starców i dzieci) pod warunkiem, że w ogóle cokolwiek jest w sklepie. Są oczywiście sklepy znacznie lepiej zaopatrzone, ale dostępne tylko dla wybrańców, którzy zamiast zwykłymi pesos cubanos płacą tzw. pesos convertibles (wymienialnymi). Z konieczności więc istnieje ogromny czarny rynek, kwitnie przestępczość gospodarcza i dobrze prosperuje szara strefa.




Kubańczycy nie mają prawa posiadać dolarów, grozi za to kara kilku lat więzienia. Nie wolno im również oglądać telewizji satelitarnej ani korzystać z Internetu. Oba te dobra też są zarezerwowane wyłącznie dla ludzi zaufanych: przedstawicieli nomenklatury, zasłużonych działaczy partyjnych, wojskowych, wybitnych artystów i sportowców.




Równie fatalny jak zaopatrzenie jest transport publiczny i prywatny (zdezelowane pojazdy mają po kilkadziesiąt lat) i warunki mieszkaniowe, w jakich żyją Kubańczycy. Często w jednym mieszkaniu gnieżdżą się trzy pokolenia. Z rejonów atrakcyjnych turystycznie przenosi się ludzi w głąb kraju, a w tych miejscach buduje się wielkie hotele. Na nic nie zdałyby się protesty: własność prywatna nie istnieje, więc każdego można wyrzucić z państwowego domu czy skrawka ziemi. Rezydencyjno-hotelowe enklawy dla uprzywilejowanych, czyli głównie turystów, bardzo rzucają się zresztą w oczy wśród morza nędzy. Po latach znów doceniono turystykę jako źródło dewiz. W hotelach trudno domyślić się prawdy o Kubie: eleganckie wnętrza, wykwintne jedzenie, uśmiechnięta obsługa to zupełnie inny świat, do którego
obywatele Kuby nie mają wstępu. W sytuacji jednak, gdy zrujnowany przemysł ledwo działa, a rolnictwo ograniczono, turystyka jest główną nadzieją Kuby. Przybysze z zagranicy traktowani są więc po królewsku. I tylko hotelowa obsługa – młodzi ludzie żyjący w socjalizmie i pracujący w kapitalizmie – najlepiej wiedzą, jak bardzo ta sielanka odbiega od
prawdy.



Polska 2008, 38 min

Scenariusz i reżyseria: Tadeusz Pałka ZWIŃ

Wideo

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy