W pierwszym niedzielnym czytaniu pojawia się król Sedecjasz, ostatni król Judei. Sedecjasz był fatalnym królem,...

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Słowo na niedzielę  Czy byłbyś dobrym królem?

W pierwszym niedzielnym czytaniu pojawia się król Sedecjasz, ostatni król Judei. Sedecjasz był fatalnym królem,...

Słowo na niedzielę 

Czy byłbyś dobrym królem?

W pierwszym niedzielnym czytaniu pojawia się król Sedecjasz, ostatni król Judei. Sedecjasz był fatalnym królem,... ROZWIŃ

W pierwszym niedzielnym czytaniu pojawia się król Sedecjasz, ostatni król Judei. Sedecjasz był fatalnym królem, podejmował złe decyzje, zawierał i zrywał pakty z innymi państwami, nie umiejąc przewidzieć zgubnych konsekwencji tych działań. Pismo Święte mówi jasno, że Sedecjasz czynił to, co złe w oczach Boga. Surowo ocenia go też prorok Jeremiasz i Ezechiel. Pierwsze czytanie ukazuje króla jako chwiejnego, poddanego wypływom, przez co nie umiał uchronić Jeremiasza przed prześladowaniem ze strony dworu królewskiego, choć później zgadza się na ułaskawienie proroka. Na jego usprawiedliwienie można wspomnieć, że nie był przygotowany do roli władcy, bo nigdy nim nie miał być. A trafił na czasy szczególnie tragiczne.
W drugim czytaniu pojawia się w porównanie z zawodów sportowych: odrzuciwszy wszelki ciężar biegnijmy wytrwale ten ciężar może odnosić się do nadwagi biegacza, ale pewnie raczej do tego, co zbędne, co może przeszkadzać w bieganiu, a więc do długich szat wiemy, że Grecy biegali w zawodach nago. Skoro zatem czekają nas trudne doświadczenia, to już dziś powinniśmy odrzucić to, co nas krępuje. ZWIŃ