Marta przysiada się do Karola. Chłopiec tym razem nie bawi się w sklep, lecz zajmuje...

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Przedszkolandia  Przedszkolandia, odc. 4

Marta przysiada się do Karola. Chłopiec tym razem nie bawi się w sklep, lecz zajmuje...

Przedszkolandia 

Przedszkolandia, odc. 4

Marta przysiada się do Karola. Chłopiec tym razem nie bawi się w sklep, lecz zajmuje... ROZWIŃ

Marta przysiada się do Karola. Chłopiec tym razem nie bawi się w sklep, lecz zajmuje się zabawką, którą przyniósł z domu. Dziewczynka pyta kolegę, gdzie pracuje jego tata. Robi to zapewne po to, by powiedzieć mu, że jej tata jest w Europie - tam, gdzie igloo i pingwiny. Ojciec małego Emre przyniósł kartkę, na której napisał po turecku kilka podstawowych słów. Spoglądając w ten słowniczek wychowawczyni próbuje porozumieć się z chłopcem, lecz ten rozpaczliwie płacze. Dyrektorka przedszkola uprzedza ojca Emre, że jeśli malec nie zaaklimatyzuje się i nadal będą z nim kłopoty, będzie musiał opuścić przedszkole. W tym odcinku serialu dzieci mówią o różnicy między kobietą a mężczyzną i do czego potrzebne są kobiety, a do czego - mężczyźni. Ich zabawy doskonale ilustrują, jak postrzegają te role. Chłopcy ze starszaków z przejęciem kopią doły w piaskownicy. Wydobywają z nich kamienie i patyki - to pozostałości po dinozaurach. Przy okazji okazuje się, że naprawdę sporo wiedzą o tych wymarłych zwierzętach, których wyginięcie staje się punktem wyjścia rozmowy o nieuchronnym końcu naszej ery. Dziewczynki tymczasem bawią się w salon fyzjerski. Naśladując kobiety opowiadają o swojej niewesołej sytuacji rodzinnej i mężach, na których nigdy nie można liczyć. A Adam ciągle liczy, by w końcu kiedyś dojść do tryliardów 9. Chłopcy z najmłodszej grupy bawiąc się plastikowymi samochodami opowiadają o wypadkach. Powodują straszliwe kraksy. Bardzo fajnie jest bawić się w wypadki, ponieważ wiadomo, że wszystko to jest na niby. Także na niby Dagmara i Patrycja spotykają się w wyimaginowanej kawiarni. Popijając nieistniejącą kawę i paląc niewidzialne papierosy udają nastolatki rozmawiające o chłopakch. Ciekawe, że podobnie jak niezbyt szczęśliwe w swych związkach kobiety, które przyszły do fryzjera, odgrywanym nastolatkom także nie układa się z chłopakami. Nie najlepiej też rozwija się i kończy rzeczywista zabawa dziewczynek z chłopcami. Do salonu fryzjerskiego przychodzi Marta. Z wielką pewnością siebie opowiada, że jest słynną gwiazdą i ma więcej pieniędzy niż królowa Bona i prezydent. Kacper, który pierwszego dnia w przedszkolu bardzo płakał, wrzeszczał i nie chciał zostać z dziećmi, teraz nie chce iść do domu. Ucieka przed tatą, który próbuje go ubrać. Biega po korytarzu udając samolot. ZWIŃ