serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Przedszkolandia  Przedszkolandia, odc. 10

Zbliża się jubileusz ćwierćwiecza istnienia przedszkola. W sali gimnastycznej trwa kolejna próba piosenki, która ma...

Przedszkolandia 

Przedszkolandia, odc. 10

Zbliża się jubileusz ćwierćwiecza istnienia przedszkola. W sali gimnastycznej trwa kolejna próba piosenki, która ma... ROZWIŃ

Zbliża się jubileusz ćwierćwiecza istnienia przedszkola. W sali gimnastycznej trwa kolejna próba piosenki, która ma być wykonana podczas uroczystości. Razem z Martą ma wystąpić Maciek, ale chłopczyk nie chce śpiewać - robi dziwaczne miny. Tymczasem grupa zuchów je śniadanie. Okazuje się, że zupę mleczną także można policzyć. Robi to oczywiście Adaś, który postanowił doliczyć do tryliardów dziewięć. Starszaki mają zajęcia teatralne. Ich zadaniem jest przedstawienie dobra i zła. Dla pani Kasi to ważne zajęcia, w różnych przedszkolach prowadzi bowiem badania naukowe - bada, jak dzieci potrafią pokazywać emocje. Paweł pokazuje agresję. Atakuje kamerę. Prawie wszystkie dzieci wolą grać dobro niż zło. Chłopcy są bardzo agresywni. Używają słów, które nie podobają się pani Kasi. A jej córka, Karolinka, jest wręcz oburzona tym, co koledzy wymyślają, płacze. Średniaki mają gimnastykę korekcyjną, ale bardzo źle się zachowują. Prowadzący ćwiczenia pan Marek przypuszcza, że się popisują przed ekipą telewizyjną. Prosi nawet, żeby goście wyszli. Niewiele to jednak pomaga. Pan Marek smuci się, że gimnastyka się nie udała. A do tego o złym zachowaniu dzieci dowiedziała się pani dyrektor. Przyprowadziła Michała i Kamila, by przeprosili pana Marka. Tymczasem pani Kasia pyta starszaki, co to jest zło i kto jest zły. Prosi je, by narysowały dobro i zło. Nie jest to łatwe zadanie. Malwina wcale nie ma ochoty rysować. Jest dziś w złym humorze. Wkrótce jednak czuje się lepiej, bo cała grupa idzie na wycieczkę do pobliskiego lasu. Dzieciom bardzo podoba się w lesie. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy Karolina niespodziewanie znajduje list. Pani Kasia informuje dzieci, że jego autorem jest krasnal Hałabała. Wszyscy się cieszą, oprócz Pawła - największego w grupie indywidualisty - który nie wierzy w prawdziwość listu. Kiedy pani zaczyna czytać, chłopiec odchodzi: nie chce tego słuchać, wie swoje. Karol nie poszedł do lasu. Mama zaprowadziła go do przychodni, na szczepienie. Chłopiec bardzo się tego boi. Wyrywa nawet igłę pielęgniarce. W końcu daje sobie zrobić zastrzyk. Mama na pocieszenie idzie z nim zagrać w totolotka. Karol bradzo chciałby wygrać dużo pieniędzy. ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy