serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Małe jest wielkie  odc. 22 - Puppetmastaz

Co jest grane? Zdeformowane Muppety i hip-hop? Jedno i drugie mocno kopnięte z rewelacyjnym poczuciem...

Małe jest wielkie 

odc. 22 - Puppetmastaz

Co jest grane? Zdeformowane Muppety i hip-hop? Jedno i drugie mocno kopnięte z rewelacyjnym poczuciem... ROZWIŃ

Co jest grane? Zdeformowane Muppety i hip-hop? Jedno i drugie mocno kopnięte z rewelacyjnym poczuciem humoru. Berliński underground atakuje w całkiem zaskakujący sposób.

Na początku lat 90-tych pewien kret z rozdwojonym językiem i olbrzymim nosem udał się do Berlina, by tam szukać szczęścia. Nazwał siebie Mr. Maloke i został w końcu szefem niewiarygodnej sensacji: Puppetmastaz - pierwszej toygrupy świata!
Najpierw jednak zakłada tzw. "Congress of Puppetry" i jednogłośnie zostaje wybrany przewodniczącym tego gremium - przez siebie samego jako jedynego członka. Jego cele, panowanie nad światem i przede wszystkim ostateczne zwycięstwo pacynek nad wstrętną ludzką rasą, okazują się bardzo odległe. Samotny i niezadowolony bierze do ręki mikrofon i zaczyna rapować, aby wyrzucić z siebie swą frustrację spowodowaną sytuacją pacynek. Puppetmastaz brzmią ze swoimi electro-beatami prawdziwie, jak hip-hop ze śmietnika. Tyle, że nie wyłazi z niego przemiły Oscar z Ulicy Sezamkowej, lecz w twardym, proletariackim stylu staje się jasne, kto tu rządzi.

Wiosną 2002 roku dźwięki pacynkowych świrów zostały po raz pierwszy wytłoczone na winylu. Hip hopowy berliński label New Noise wydaje 12"EPkę "Humans Get All The Credits" i od razu zmiata we wszystkich liczących się magazynach innych ludzkich konkurentów z talerzy gramofonów. Kilka miesięcy później ukazuje się druga EPka "Pet Sound", która okazuje się prawdziwym przebojem. W styczniu 2003 wyskakują z pełnym pacynkowym albumem, który wszystkimi odmianami hip-hopu toruje im drogę do tronu świata. Nazwali go "Creature Funk". Jest nie do powstrzymania i jak sami Puppetz mówią: "Fuck Off, if you don't really think so!".
Od tego czasu te kreatury są bez przerwy w trasie: ponad 180 koncertów Europie, min. występy na festiwalach Roskilde i Sonar. Aż dwa lata były potrzebne na wydanie nowego albumu ponoć z powodu złych ludzi z pewnego wielkiego koncernu płytowego, którego nazwa zaczyna się na "E" a kończy na "I". Teraz nową ich przystania staje się label Patricka Wagnera (Ex-Surrogat, Kitty-Yo) Louisville Records, gzdie pod koniec 2005 roku ukazuje się ich drugi album "Creature Shock Radio". "We back" powiadamiają bezczelnie i mówią: "Nikt poza nami nie jest w stanie stworzyć stabilnego hip-hopowego groovu". Berlińskie radiostacje Motor FM i Kiss FM tak się tym przejęły, że zaoferowały pacynkom ich własną stałą audycję.
Puppetmastaz mówią: "First we take Berlin, then we take Manhattan". W ich tekstach "New York City" rymuje się z 'suckin' your titty' a ich "tłuste" beaty zostawiają daleko w tyle amerykańskich hip-hopowych mięczaków. Z Puppetmastaz powiązani są berlińscy undergroundowi producenci: Paul PM, AdHawk, Max Turner, Blake Worrell, Patric C, Bomb 20 i Nitro, co już zapewne mówi samo za siebie...
Osobnym rozdziałem są ich kapitalne, prześmieszne i oryginalne teledyski, część z nich można zobaczyć na ich stronie internetowej: www.puppetmastaz.com.
Płyta wydana jest do wyboru: na winylu, w formacie CD-Audio oraz jako CD z dodatkowym DVD, na którym znajdziemy teledyski, koncerty oraz wywiady, oczywiście z pacynkami, nie z żadnymi człekokształtnymi... ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy