serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Makłowicz w podróży  Walia – Celtowie, węgiel i morze

Robert Makłowicz zawitał w Walii, krainy, którą jej rodowici mieszkańcy nazywają Cymru. Walię od Anglii...

Makłowicz w podróży 

Walia – Celtowie, węgiel i morze

Robert Makłowicz zawitał w Walii, krainy, którą jej rodowici mieszkańcy nazywają Cymru. Walię od Anglii... ROZWIŃ

Robert Makłowicz zawitał w Walii, krainy, którą jej rodowici mieszkańcy nazywają Cymru. Walię od Anglii oddziela rzeka Severn, najdłuższa w Wielkiej Brytanii. Przed Chrystusem wyspy zamieszkiwały plemiona celtyckie. Jednym z nich byli Walijczycy. W VI wieku, kiedy Rzymianie opuścili już tereny Brytanii, Walijczycy utworzyli własnekrólestwo i odparli najazd germańskich Anglosasów, którzy przyszli z kontynentu. Ostatecznie dopiero w XIII wieku ulegli Normanom.

Walijska podróż rozpoczyna się od Blaenavon. To z pozoru małe senne miasteczko kryje w sobie wiele sekretów. Jak chociażby sklepik, w którym można kupić wyłącznie walijskie produkty. Na tyłach sklepiku działa niewielka rodzinna serownia. Produkują jedenaście rodzajów cheddara i cztery rodzaje sera koziego. Atrakcją Blaenavon jest zabytkowa kopalnia. Dziś dawni górnicy są przewodnikami po muzealnej części kopalni. Węgiel wydobywano tutaj już w XIV stuleciu. Zmechanizowana kopalnia powstała pod koniec XVIII wieku. Tutejszy węgiel był bardzo wysokiej jakości, nadawał się do napędzania maszyn parowych, lokomotyw, statków i okrętów. Przez cały wiek XIX i na początku XX węgiel był jednym z największych bogactw tego kraju i podstawą jego gospodarki. Walia, obok Anglii stała się ojczyzną, a zarazem poligonem rewolucji przemysłowej. Kopalnia Big Pit działała aż do roku 1980. Dziś jest nowoczesnym muzeum. Została nawet wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Pod koniec XVIII wieku w mieście zbudowano wielką hutę żelaza. Wkrótce pojawiła się też kolej żelazna. Węgiel, żelazo i kolej to trzy symbole dawnego walijskiego przemysłu, ale tamta epoka jest już dawno wspomnieniem. Dziś szansą takich miejsc jest turystyka i lokalne produkty, np. sery.

Kolejny etap podróży to leżące nad morzem Swansea. Droga prowadzi przez połoniny i pastwiska, gdzie wypasa się owce. Stąd pochodzi wspaniała walijska jagnięcina. Swansea to bardzo stare miasto. Założył je w początkach 2. tysiąclecia król Wikingów Swen Widłobrody. Ze względu na miejscowy przemysł miedziowy, niemiecka Luftwaffe zbombardowała centrum Swansea w czasie II wojny światowej. Ze słynnych budynków ocalał tylko ratusz, czyli Guildhall. Jest to oryginalna modernistyczna budowla z lat 30. , z wysoką wieżą zegarową - symbolem miasta. W dzielnicy Marina, zgodnie z jej nazwą, znajduje się przystań jachtowa. Jest tu też pomnik Dylana Thomasa - najsłynniejszego człowieka pióra, jakiego wydała walijska ziemia - chociaż publikował wyłącznie po angielsku. Tutaj się urodził i spędził młodość. Zmarł, a właściwie zapił się na śmierć, w Nowym Jorku w 1953 r. Miał zaledwie 39 lat. Twórczością Dylana Thomasa tak bardzo zachwycił się młody amerykański bard Robert Zimmerman, że przybrał nazwisko Dylan. I jako Bob Dylan zrobił światową karierę. W Swansea warto odwiedzić największy zadaszony targ w całej Walii. Swoje produkty i wyroby oferuje tu ponad 100 miejscowych hodowców i wytwórców. Dawniej kobiety zbierały na plażach małże zwane cockles i przynosiły prosto na ten targ - wtedy jeszcze nie miał dachu. Dziś też sprzedaje się tu ryby i owoce morza. Robert kupił sześć przegrzebków i dwa kawałki halibuta. Ale walijskie cockles postanowił sam zbierać, spacerując brzegiem malowniczej zatoki z widokiem na latarnię morską. Zbieranie cockles przypomina grzybobranie: przyda się kozik i koszyk. ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy