Justyna Andersz-Rychter, „Ja z tego żyję”

Po raz kolejny pokazujemy kontrowersje wokół hodowli...

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Justyna Andersz-Rychter, „Ja z tego żyję”

Po raz kolejny pokazujemy kontrowersje wokół hodowli...

Justyna Andersz-Rychter, „Ja z tego żyję”

Po raz kolejny pokazujemy kontrowersje wokół hodowli... ROZWIŃ

Justyna Andersz-Rychter, „Ja z tego żyję”

Po raz kolejny pokazujemy kontrowersje wokół hodowli zwierząt futerkowych. Inspekcja weterynaryjna prowadzi w nich kontrole, które niewiele wnoszą. Inspektorzy najpierw ostrzegają przed kontrolą i nawet jeśli wykryją nieprawidłowości i złożą zalecenia pokontrolne, to właściciele ferm ich nie respektują. Dlatego los zwierząt, trzymanych w ciasnych klatkach, wciąż jest tragiczny... Ekipa reporterska trafiła do jednej z takich ferm.

Andrzej Tomczak, „Auto bez opinii”

Kupujesz auto z drugiej ręki? Uważaj! Bo chociaż przepisy prawa o rękojmi chronią nas w takiej sytuacji, to w praktyce wcale tak być nie musi. Samochód kosztował pana Zdzisława 50 tys. zł. Mężczyzna jeździł nim zaledwie kilka dni, po czym uległo awarii. Kupił je w Zawierciu, od handlarza. Wpłacił pieniądze, a samochodem od prawie 4 lat jeździć nie może. Co zdumiewające bezsilny i bezradny jest w tej sprawie głównie... sąd. Od lat nie potrafi zdobyć opinii biegłego w sprawie wady silnika.

Bożydar Pająk, „Wszystko dla kwiatuszka”

Z rodziny pana Ziji udało się uratować tylko jemu, jednemu synowi i malutkiej córeczce. Żonę Ziji i inne dzieci zamordowano. Zija przeszedł okrutne tortury, w efekcie których jest osobą niepełnosprawną. 9 lat temu uciekli z Czeczenii do Polski i dostali status uchodźców. Ojciec samotnie wychował córkę i syna, syn mieszka teraz z kolegą, córka została z ojcem. Żyją w maleńkim mieszkaniu z obcymi ludźmi. Dziewczynka jest opiekunką ojca, marzy o własnym kącie, w którym będzie stał własny stolik i krzesełko do nauki.

Dominik Piechowicz, „Wystarczy porozmawiać”

Pan Włodek i pani Katarzyna wpadli na siebie, gdy temu pierwszemu przytrafiło się nieszczęście, podpalono mu samochód, w którym prowadził sprzedaż starych książek. Pani Kasia fotografka, zrobiła kilka zdjęć i wrzuciła do sieci. Pomoc przerosła wszelkie oczekiwania. Również pana Włodka. Z przekazanych na remont samochodu pieniędzy, pan Włodek odłożył odpowiednią kwotę i pomógł kolejnej osobie w potrzebie. Dobroć jest zaraźliwa. ZWIŃ