Domisie  Wyprawa do sklepu

Panią Różę zjadają mszyce, Bazyli ma katar, nie ma chusteczek, nie ma mleka, mąki ani...

Domisie 

Wyprawa do sklepu

Panią Różę zjadają mszyce, Bazyli ma katar, nie ma chusteczek, nie ma mleka, mąki ani...

ROZWIŃ

Panią Różę zjadają mszyce, Bazyli ma katar, nie ma chusteczek, nie ma mleka, mąki ani owoców. A drzwi Pana Kołatki tak skrzypią, że słychać je aż u Strachowyja. Amelka musi skończyć pisać artykuł do domisiowej gazety, więc Pysia i Bazyli, po raz pierwszy, mają iść sami po zakupy. Dołącza do nich Eryk. Czy wesołe Domisie poradzą sobie z takim wyzwaniem? ZWIŃ

Załaduj następne