serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Było... nie minęło  Zbrodnia w Łysej Górze i bunkier porusznika Bołbota oraz pamiątki Jaćwingów

W zaduszny czas zamyślenia nasze myśli biegną szczególnie tam, gdzie przez lata całe nie można...

Było... nie minęło 

Zbrodnia w Łysej Górze i bunkier porusznika Bołbota oraz pamiątki Jaćwingów

W zaduszny czas zamyślenia nasze myśli biegną szczególnie tam, gdzie przez lata całe nie można... ROZWIŃ

W zaduszny czas zamyślenia nasze myśli biegną szczególnie tam, gdzie przez lata całe nie można było stawiać krzyży i pomników. Ciągle wiele jesteśmy winni bohaterom wrześniowej wojny na wschodnich rubieżach, krótkiej ale dramatycznej i co z żalem trzeba powiedzieć, ciągle słabo obecnej w naszej świadomości historycznej. Z plecakiem pełnym zniczy ruszamy na wschód przez Kowel i Sarny do wioski Tylne. Zechcemy opowiedzieć dwie historie. Jedną o bunkrze porucznika Bołbota, który wraz z 50 podkomendnymi opierał się przez dwa dni sowietom a zginął wysadzony w powietrze wraz ze swą redutą przez wrogich saperów. Dziś w dokumentacji źródłowej zostało po poruczniku Bołbocie niewiele, ale zechcemy coś więcej niż jedyna fotografia formatu legitymacyjnego odnaleźć. Sprawa jego żołnierzy wygląda jeszcze dramatyczniej - nie znamy ich z imienia, nazwiska, nie wiemy czy ich szczątki ciągle spoczywają w rozwalonym bunkrze. Nie wiemy, ale uczynimy wszystko żeby tam na miejscu przeprowadzić badania terenowe.
Druga historia jest jeszcze dramatyczniejsza tyczy bowiem zbrodni jakiej Armia Czerwona dopuściła się na 150 żołnierzach KOP w miejscu zwanym Łysą Górą. Po zdobyciu umocnień, w odwecie za długotrwałą i opóźniającą marsz sowietów obronę, zastrzelono ich gdzieś w okolicy bunkrów przy jazie nad Słuczą. Tutaj też po załatwieniu formalności i zebraniu wszelkiej dostępnej dokumentacji zechcemy uruchomić nasz georadar. Przy okazji zechcemy zadziwić się potędze polskich umocnienień z docinka Tylne i pokazać system zapór, które miały spowodować zalanie całej okolicy wodą czyniąc ja trudną do zdobycia.
Po powrocie z tej smutnej eskapady umówiliśmy się jeszcze na dosyć odległą podróż w wiek XIII, by pod Fajsławicami zająć się polem bitwy Leszka Czarnego z Jaćwingami. Lokalny przekaz wiąże je z kurhanem i tajemnicza kolumną. ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy