Wyruszamy do lasów Roztocza, gęsto utkanych powstańczymi ścieżkami, na wezwanie jednego z widzów. Tu, pośród...

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Było... nie minęło  „Nie pozwolimy o Was zapomnieć”

Wyruszamy do lasów Roztocza, gęsto utkanych powstańczymi ścieżkami, na wezwanie jednego z widzów. Tu, pośród...

Było... nie minęło 

„Nie pozwolimy o Was zapomnieć”

Wyruszamy do lasów Roztocza, gęsto utkanych powstańczymi ścieżkami, na wezwanie jednego z widzów. Tu, pośród... ROZWIŃ

Wyruszamy do lasów Roztocza, gęsto utkanych powstańczymi ścieżkami, na wezwanie jednego z widzów. Tu, pośród leśnych ostępów, ukryta jest według wskazań najstarszych mieszkańców powstańcza mogiła. Powrócimy tu niebawem, uzbrojeni w stosowane zezwolenia by wykonać wstępne, nieinwazyjne badania terenu.
Wronów 1831
Następnie opowiemy historię podobną, jednak geograficznie umiejscowioną na przedpolach Kazimierza Dolnego, a dotyczącą dramatycznego czasu powstania listopadowego. Wronów, to miejscowość bardzo wyraźnie zapisana w historii tego niepodległościowego zrywu. 17 kwietnia 1831 roku pod Wronowem, doszło do starcia wojsk polskich i rosyjskich, zakończonego porażką wojsk polskich dowodzonych przez Jana Kantego Juliana Sierawskiego.
Przez wiele lat przypominaliśmy widzom historię Józefa Seweryna Liniewskiego który był organizatorem cywilnej siatki powstańczej w okolicach Parczewa. Kiedy Rosjanie pojmali i stracili w Lublinie jego szwagra Kazimierza Bogdanowicza, nie bacząc na ryzyko aresztowania postawił pod świątynią w Lejnie krzyż ze stosowna dedykacją bohaterowi. Zaborcy próbowali go zmusić do usunięcia świętego znaku ale nawet w obliczu utraty majątku nie ustąpił. Krzyż przetrwał zabory, ale nie przetrwał PRL-u. Teraz powrócił. ZWIŃ