serwisy tvp

Ze względów licencyjnych materiał jest niedostępny w Twoim kraju

Użytkowniku,

Wygląda na to, że używasz dodatku do swojej przeglądarki, który blokuje reklamy.
Aby móc oglądać materiał prosimy o jego wyłączenie.
Dziękujemy! Redakcja TVP VOD

Było... nie minęło  „Królewska droga” i tajne sanktuarium unitów

„Droga jest tak trudna do opisania jak trudna była do przebycia. Żaden śmiertelnik nie mógł...

Było... nie minęło 

„Królewska droga” i tajne sanktuarium unitów

„Droga jest tak trudna do opisania jak trudna była do przebycia. Żaden śmiertelnik nie mógł... ROZWIŃ

„Droga jest tak trudna do opisania jak trudna była do przebycia. Żaden śmiertelnik nie mógł się bowiem przedrzeć przez tę puszczę dopóki polski książę nie kazał wyrąbać szlaku dla swojej drużyny, dobrze go znakując…” Tak oto opisywali kronikarze początki „królewskiej drogi”, czyli gościńca wijącego się pośród prastarej puszczy parczewskiej.

Królewska droga to fragment późniejszego szlaku jagiellońskiego, wiodącego z Krakowa do Wilna. Tędy podróżowali królowie i snuły się kupieckie karawany pełne najprzeróżniejszych towarów. Niepokoi jedynie myśl zrodzona wraz z pierwszym rzutem oka na mapę. Dlaczego królewska droga omija Parczew – miasto najważniejsze w tej okolicy, skręcając nagle na wschód? To zupełnie wbrew logice ówczesnego systemu, kiedy wyraźne wskazania króla wytyczały szlaki kupieckie w interesie dochodów Korony. Na specjalnych komorach płaciło się różnego typu podatki. Miasta mające prawo składu wymuszały na kupcach wykładanie produktów przeznaczonych na sprzedaż. I może w tym tkwi odpowiedź? Nagły skręt szlaku mógł być sposobem na uniknięcie uciążliwych danin.
W większości te stare drogi przykrył już asfalt. Ten fragment jagiellońskiego traktu pozostał jednak taki, jak niegdyś.

W programie również wizyta w tajemniczym miejscu w lesie w okolicach Włodawy, na terenie gminy Hanna. To niewielka polana określana jako Zborowe – prawdopodobnie w tym miejscu zbierali się unici na tajnych nabożeństwach w czasach prześladowań. Prześladowania unitów dokonywały się według scenariusza wypracowanego w Petersburgu. Najpierw z cerkwi unickich usuwano wszystko, co łączyło się z liturgią łacińską. Urzędnicy carscy zaś namawiali, aby unici dobrowolnie przyjęli religię cara. Potem stosowano groźby i ściągano drakońskie kontrybucje. A gdy to nie przynosiło oczekiwanych rezultatów więziono „opornych" lub zsyłano ich na Sybir. Stąd właśnie nabożeństwa w tajemnych miejscach takich jak to. Według miejscowych podań w tej okolicy można napotkać wiele pounickich śladów. ZWIŃ

Dodaj do mojej listy
Moja lista Usuń z mojej listy