Złotopolscy



Marta głośno rozprawia o przemeblowaniu mieszkania, co zdaniem Wieśka oznacza, że wszystko już postanowione i Kasia zamieszka u nich. Marta spotyka się z Kasią i zaczyna układać sobie stosunki z przyszłą sublokatorką. Nie chce, żeby mówiono do niej babciu, ale Wiesiek ma dla niej być dziadkiem.

W związku z przemówieniem powitalnym i bankietem na cześć nowego posła Zalewska próbuje go odwiedzić w jego domu. Córka Gołębiewskiego odprawiają jednak, mówiąc, że poseł na bankiet nie przyjdzie.

Biernacki dowiaduje się od Kleczkowskiej, że Gołębiewskiego nie ma. Cała sprawa wydaje się bardzo zagadkowa. Marcysia nie wie, że Julia zaprosiła Józefa do teatru i namawia Magdalenę, żeby to ona poszła
z Julią.