Złotopolscy

Grzegorz, słysząc ciągłe wahania Elżuni czy powiesić szyld „market",
postanawia go powiesić w nocy, nie ustalając tego z żoną. Kiedy rano idą do sklepu
i Kleczkowska widzi napis, wpada w popłoch, bo nie wie jak to przyjmie poseł Biernacki.
Marta z przekorą mówi Wieśkowi, że powinien pogratulować Kalinie awansu.
Tymczasem okazuje się, że Kalina ma się poddać badaniom psychiatrycznym, ale Wiesiek
o tym nie wie. Kiedy przychodzi do komisariatu, dowiaduje się, że Kalina złożyła właśnie
wniosek o przeniesienie do innego komisariatu.
Zobaczywszy napis "market" na sklepie Kleczkowskiej, Zalewska informuje
o tym Biernackiego. Zastanawiają się wspólnie, jak to wpłynie na wyborców.
W niedzielne popołudnie Andżelika zauważa, że do kościoła w czasie,
kiedy nie ma żadnej mszy, zmierza elegancko ubrana Julia, a potem Józef. Zaciekawiona
Andżelika wchodzi do kościoła i słyszy, jak Józef wypowiada słowo „przysięgam",
ale nie wie jednak, do czego się to odnosi.