Złotopolscy

Nieobecność Waldka w domu wywołuje ciągłe napady złości i płaczu u Marcysi. Jedyne, co sprawia jej lepszy nastrój Marcysi to perspektywa prywatnego przedszkola dla dzieci w domu Złotopolskich.

Wieśka irytuje postawa Marty akceptująca wszystko. Myśli, jak wyperswadować Marcie tę akceptację. Kiedy Tomek mówi ojcu, że planuje wyjazd do Kazachstanu, Wiesiek zabrania synowi wyjazdu.

Do Złotopolic przyjeżdża Joanna i natychmiast zostaje zaproszona na kolację przez Chrisa.