Złotopolscy

Marta przeżywa awans Wieśka i jego przeniesienie z dworca do Komendy Stołecznej, natomiast Eleonora jest pogrążona w żalu za utraconymi prawnukami. Dzwoni do znajomej pielęgniarki środowiskowej i żąda, by ta pojechała do Złotopolic na inspekcję. Dziennikarz Lipawski przychodzi do Ewy, by ostrzec ją przed Kowalskim. Ewa niczego nie przyjmuje do wiadomości. Pani Julia namawia Dionizego, by pojechał do niej i zostawił Waldka i Weronikę samych. Dziadek żąda od Waldka, by zajął się rozwiązaniem swoich problemów - z Marcysią, Weroniką, z krowami, ale jedzie. Weronika zastanawia się, czy Waldek nie byłby szczęśliwszy z Marcysią. Waldek obraża się na nią. Wiesiek żegna się z podwładnymi na dworcu. Rumuńskie dziecko przynosi adresowaną do niego paczkę. Podwładni obawiają się, że to bomba. Wiesiek jednak otwiera paczkę. Są w niej narkotyki i kartka, by zawartość oddał Marcelowi.