Złotopolscy

Waldek sądzi, że ktoś pojawił się w życiu Marcysi i jest tym przygnębiony. Radek nie ukrywa przed Agatą, że irytują go poranne telefony, smsy, a nawet czytanie gazety przy śniadaniu. Zdaniem majstra Korzelaka prawie zakończono zakupy potrzebne do remontu. Korzelak potrzebuje jeszcze dwa tysiące na zakupy i od poniedziałku zaczyna prace ze swoją ekipą. Na komisariat dworca centralnego trafia okradziony pasażer. Kalina pomaga mu zablokować jego karty kredytowe. Zadowolony z takiego biegu sprawy Rudy dostrzega sens pracy policjanta...