Złotopolscy

Marcysia zdaje sobie sprawę, że była powodem wszelkich nieporozumień - szczerze przeprasza Marka i Julię. Agata chciałaby pogodzić Martę i Wieśka. Oboje jednak trwają w swoim uporze. Marek martwi się, że nikt nie przychodzi po poradę na dyżur sołtysa. Andżelika mówi mu, że wieś uważa jego stanowisko za degradację, w końcu był senatorem i europosłem. Marek zastawia się więc czy Józef, roznosząc pocztę nie mógłby informować o dyżurach sołtysa. Kalina z Rudym analizują poprawki architektoniczne w mieszkaniu Rudego. Niespodziewanie po długiej nieobecności do pracy w komisariacie wraca Piotr Hartowny i jest wyraźnie zainteresowany Kaliną.