Złotopolscy

Marek wychodzi na spotkanie z wójtem, a to bardzo intryguje Marcysię. Wiesiek, widząc zainteresowanie Rudego Kaliną ostrzega go, ale Rudy, podekscytowany wizją wspólnego życia z Kaliną, nie słucha Wieśka i przyjmuje od Kaliny sugestie wszelkich zmian w swoim mieszkaniu z wielkim zaangażowaniem. Pod nieobecność Agaty Radek zaprasza jej ojca do ich wspólnego zamieszkania z nim, skoro Agaty nie ma w kraju. Po spotkaniu w wójtem Marek informuje Marcysię, że pod nieobecność Andrzeja został sołtysem Złotopolic. Dla Marcysi to kolejny policzek. Na dodatek na domu zostaje zawieszona tabliczka z napisem "sołtys". Kobieta nie kryje swojej irytacji. Waldek uważa, że Marcysia powinna przeprosić bliskich za swoje zachowanie a szczególnie ojca i Julię. Oburzona Marcysia wyprowadza się...