Złotopolscy

Marek niespodziewanie postanawia wyjechać ze Złotopolic. Wizytując pub zwierza się Kowalskiemu, że nie jest nikomu potrzebny. Złotopolskich odwiedza ksiądz i pyta o Marka. Okazuje się, że Marek był w kościele, ale nie zaszedł do niego. W Złotopolicach ciągle nikt nie zna przyczyny milczenia Marka. Agata bardzo przeżywa obecność Heleny w Polsce. Uważa, że Helena przyjechała do Polski nie z powodu biznesu, tylko z powodu Bartka. Marta lituje się nad Zofią i jej sytuacją przez analogię do swojej sytuacji sprzed lat... Ona kiedyś, tak jak Zofia teraz, wychowywała Agatę jako swoją córkę.