Złotopolscy

Wiesiek każdego dnia dostrzega nowe zalety żony. Tym razem zauważa, że Marta jest nie tylko piękna, mądra, ale i wysportowana.
Julia ma ostatnią próbę pojednania z Emilem, Marcysia jest w pracy, Magdaleny nie ma, a Waldek zostawszy sam z dziećmi nie potrafi sobie poradzić z ich ubraniem. Andżelika przychodzi do Andrzeja i prosi go o pilne stawienie się u Froteckiego. Po okolicy rozeszła się plotka, że Andrzej ma żonę i Andżelika ma do niego pretensję o niegodne zachowanie wobec Magdaleny.
Marcysia mówi Marcie, że skompromitowała się w oczach Pani Honoraty Zaliwskiej, która nie dość, że nie zna Wieśka, to nie zna osobiśie żadnego policjanta. Po powrocie do domu Marta przyznaje się Wieśkowi, że sama wymyśliła jakąś znajomą Honoratę, a to dzięki rozmowie z Marcysią, bo Honorata jest nauczycielem akademickim Marcysi.