Złotopolscy

Marcysi podoba się pomysł z rodzicami chrzestnymi Andrzejem i Agatą. Aby przekonać Andrzeja, prosi Julię o wsparci. Julia twierdzi, że Andrzej nie da się przekonać do Agaty jako matki chrzestnej, a i chłopców nazywa po swojemu - Dionizy i Dion