Złotopolscy

Andrzej w obawie przed kłótniami rodzinnymi chce wyprowadzić się z domu, ale Waldek nie pozwala mu na to. Marcysia, pokłócona z Waldkiem o wpływy Andrzeja, postanawia zamieszkać z dziećmi w swoim domu. Ojciec ma jej za złe, że stanie się pośmiewiskiem. Julia odwiedza Marcysię i nakłania ją do powrotu. Sugeruje nawet, że przepisze jej dzieciom dom w Kamienicy. Andżelika informuje Froteckiego, że w krzakach znalazła samochód Zalewskiego z artykułami spożywczymi. Wprawdzie Kalina zarzucała Wieśkowi nepotyzm i chciała zwolnić się z pracy, ale dowiedziawszy się, że Marylka chce opuścić posterunek na dworcu, postanawia zmienić swoją decyzję. Poseł Jemioła w rozmowie z Biernackim sugeruje, że Waldka łączy z Iloną coś więcej niż interesy. Przyciśnięty do muru Zalewski przyznaje, że kradzież w sklepie to sprawka Zenka. Jest skruszony, ale zrobił to, bo inaczej Zenek nie chciał przyjąć jego żony do pracy w sklepie. Frotecki każe mu milczeć. Andrzej wraca do domu załamany - nikt nie przyszedł do lecznicy, a mieszkańcy traktują go jak złodzieja. Waldek uważa, że zostało naruszone dobre imię Złotopolskich i nie może się z tym pogodzić.