Złotopolscy

Niespodziewanie Kacper odwiedza Marylkę w komisariacie. Mówi jej, że urodził mu się czarny syn. Marylka nie bardzo rozumie, o co chodzi Kacprowi. Jest oburzona, że ją nachodzi, bo przecież jest żonaty. Waldek, ksiądz, Julia i Marek analizują testament Dionizego, z którego jednoznacznie wynika, że o jego śmierci nie może dowiedzieć się Józef, jego największy przyjaciel. Waldek ukrywa ból po stracie Dionizego przed Marcysią. Po wsi i po obejściu chodzi postać bardzo podobna do Dionizego. Biernacki jest szczęśliwy z powodu narodzin syna, który ma oczywiście białą karnację. Na razie jednak trzyma to w tajemnicy. Waldek postanawia rozsypać prochy Dionizego wokół domu, nie mówiąc o tym nikomu. Ksiądz Leski żegna Dionizego nad stawem wokół domu.