Złotopolscy

Kowalski triumfalnie wraca do Planety K jako właściciel, serdecznie witany przez personel. Marcel i Tomek zastanawiają się, jak go dopaść. Tomek przypomina sobie, że feralnego wieczoru widział przed domem ciotki Barbary charakterystyczny samochód Kiziora - zaufanego człowieka Kowalskiego. "Smakosz" przychodzi do Marcysi do restauracji i przynosi jej mnóstwo listów od telewidzów. Wśród nich dziewczyna znajduje rymowany list od wielbiciela ze Złotopolic. Zachwycona, jedzie na randkę. Budowa drogi ze Złotopolic do Gostolina idzie pełną parą. Brak tylko listonosza, który angażuje się w sprawy swojej narzeczonej. Maryna, wspierana przez Józefa, namawia Agnieszkę i Waldka na udział w Złotym Kręgu - piramidzie finansowej, polegającej na wciąganiu kolejnych chętnych, wnoszących opłaty. Złotopolscy udają, że się zastanowią, ale Pereszczako wpłaca 2 tys. dolarów - oszczędności całego życia. Marta wraca z garden party. Okazuje się, że była to impreza charytatywna - za balonik z podpisem Kacpra Górniaka zapłaciła 500 zł. Tymczasem Wiesiek prosi ją o pożyczkę, by mógł opłacić podatek i karne odsetki za samochód. Marta nie ma tyle, więc musi mężowi odmówić. Wielbicielem Marcysi okazuje się Florek. Dziewczyna jest początkowo rozczarowana. Docenia jednak to, że specjalnie dla niej Florek kupił sobie marynarkę i krawat i idzie z nim na dyskotekę.