Złotopolscy

W lesie pod Złotopolicami policja znajduje zwęglone szczątki kobiece. Marek przychodzi do Wieśka, ale ten wiedząc już o pobiciu Mirka przez Waldka - odmawia pomocy. Tymczasem Waldek, zgodnie z umową, przywozi Mirkowi dzieci do Warszawy. Potem idzie do ojca, od którego dowiaduje się o zniknięciu matki. Kojarzy tę wiadomość ze znalezionymi w lesie zwłokami. Obaj jadą do Złotopolic. Postanawiają nic nie mówić o tym Julii i Weronice. Mirek przychodzi do ojca. Opowiada mu o pogodzeniu z Waldkiem i wizycie dzieci. Wieśkowi robi się głupio.