Złotopolscy

Marta śpi niespokojnie. Śni się jej Marita, która zanadto zbliża się do generała Jamesa Moona.
Martę budzi jednak nie zły sen, a SMS od Wieśka.


Joanna robi śniadanie i zwierza się Julii, że Ryszard wyszedł z domu w nocy w sprawie
matki. Okazało się, że pani Frotecka opuściła dom i odjechała w nieznanym kierunku.

Kleczkowska postanowiła przeprowadzić swój plan adopcji ciemnoskórego dziecka. Mówi Grzesiowi, że miała sen, w którym za opiekę nad dziećmi dostała się do nieba...