Złotopolscy

Marek chce być głową rodziny i nie podoba mu się postawa Zosi zaangażowanej w związek jej brata z Angeliką. Zosia przyznaje, że podwiozła Angelikę, ale reszta to są zwykłe plotki. Czy Marek jej uwierzy?


Joanna prosi Marka o wsparcie w sadzie, w sprawie adopcji Wery. Marek twierdzi, że jest to bardzo trudna sprawa, ale nie odmawia pomocy. Słysząc ich rozmowę, Zosia informuje Joannę, że ma ciotkę w sądzie rodzinnym.


Hartowny twierdzi, że wybiórcze przyznanie mundurów jest jawną dyskryminacją pozostałej części personelu i szydzi z próżności Rudego.