Złotopolscy

Kalina nadal poszukuje Berty, a Wiesiek prosi, żeby nie wtrącała się w tę sprawę, bo Berta wyjechała razem z Tomkiem na wczasy za granicę. Kalina jest oburzona, ale wierzy Wieśkowi i nie widzi już powodu, żeby alarmować kogokolwiek. Zdaniem Marcela, Marylka specjalnie stanęła na drodze porywaczy. Chciała w ten sposób ocalić życie Tomka i Berty, bo porywacze, mając w ręku także ją - oficera służb wywiadowczych - muszą być ostrożni...