Złotopolscy

Ziuk posądza Borowego, że to on jest autorem listu do Gwisa. Oburzony tym ksiądz zadaje Ziukowi jako pokutę obowiązek przeproszenia teścia. Niestety, za namową Józefa Ziuk nie przeprasza Borowego, czym naraża się księdzu proboszczowi. Tymczasem Kwaśniewska za wszystko obwinia Złotopolskich w ogóle, a od Jana oczekuje odszkodowania za Angelikę. Hartowny zauważa, że Agnieszka czyta pismo o kobietach samotnie wychowujących dzieci. Dostrzega zmiany w Agnieszce i zastanawia się, czy to aby nie wpływ Kaliny? Joanna martwi się, że Angelika nie chodzi do szkoły, a przecież matura tuż, tuż.