Złotopolscy

Józef żali się panu Dionizemu na Pereszczakę, który uwodzi "jego" Elżunię. Pan Dionizy uważa, że Pereszczace należy się silnik. Józef, rozdrażniony tymi pouczeniami, powtarza krążące po wsi plotki o "wpadce" pana Złotopolskiego w noc poślubną i daje mu korzeń kopru - najlepszy środek na potencję. Po wyjaśnieniach Kowalskiego, że chciał przysporzyć kłopotów Ilonie, bo myślał o przyszłości z Ewą, dziewczyna postanawia wszystko przemyśleć od nowa. Zwłaszcza że narzeczony pokazuje jej dokument z terminem ostatniej rozprawy rozwodowej z Iloną. Pani Julia przekazuje Dionizemu przez Weronikę pustą kopertę. Marylka odbiera telefon z Komendy Głównej w sprawie porwania dzieci Weroniki przez Eleonorę. Udaje się jej zminimalizować rozmiary całej afery. Wiesiek jest zazdrosny o Marylkę.