Złotopolscy

Angelika jest już w domu. Zosię dręczą wyrzuty sumienia, że to przez Złotopolskich dziewczyna ma przykrości. Nawet matka jest przeciwko niej i chce ją wyrzucić z domu. Jan naprawdę nie wiedział, że Angelika była w ich domu. Nikt z mieszkańców w to jednak nie wierzy i posądzają go o zdeprawowanie nieletniej. Julia otrzymuje zaskakujący telefon od Gwisa. Z powodu odwołanych przedstawień Gwis postanawia wyjechać do sanatorium. Nie przyjedzie więc do Złotopolic, choć obiecywał.