Złotopolscy

Zalewska obserwuje modlącego się Biernackiego. To dla niej wielkie zaskoczenie, bo nigdy nie widziała go w takiej sytuacji. Kalina i Agnieszka pracują w komisariacie bez przerwy. Mimo intensywnych zajęć Kalina trzyma się dzielnie. Uważa, że to ważna próba dla nich, muszą przetrwać bez pomocy z zewnątrz. Tymczasem okazuje się, że nie mają żadnych dowodów winy przeciwko zatrzymanemu hazardziście. Poprzedniego wieczora Agnieszka ich nie zabezpieczyła. Teraz składa to na karb potwornego przemęczenia. Ale Kalina, która sama gra bohaterkę, nie chce słuchać takiego tłumaczenia. Do komisariatu przychodzi Rudy.