Złotopolscy


Dzieci Marcysi bardzo polubiły Zosię i nie chcą się z nią rozstawać. Dziewczyna obiecuje, że wróci wieczorem po zajęciach i poświęci im więcej czasu, dopóki Marcysia nie wróci ze szpitala.

Kalina myśli, że to ostatnie dni Wieśka na stanowisku komendanta. Marzy, że przejmie jego obowiązki i stworzy komisariat, na czele którego będą stały kobiety. Podpytuje więc Agnieszkę, czy nie zostałaby jej zastępczynią. Jednak Wiesiek nie tylko zostaje utrzymany na stanowisku, ale także Rudy dostaje pochwałę z wpisem do akt. Kalina nie może w to uwierzyć...