W labiryncie

Maciek bardzo impulsywnie reaguje na pytanie Bodzia, czy był u Myszorka. W prawdziwą panikę wprawia go przypadkowa obecność policjanta na wydziale. Myśli, że przyszedł go aresztować. Lekarz zdejmuje Dorocie aparat i zabrania jej obciążania świeżo zrośniętej nogi. Dorota podczas rozmowy z Markiem proponuje mu pół serio, aby zamieszkał u niej. Marek podchwytuje ten pomysł i postanawia jeszcze dziś wprowadzić się do niej. Dochodzi do scysji Joanny z Piotrkiem, który zataił przed nią uwagę w dzienniczku i informację o wywiadówce w szkole.