W labiryncie

W laboratorium dochodzi do spięcia między Dorotą i Markiem na tle wyznawanych przez nich filozofii życiowych. Stopczyk stara się wciągnąć Racewicza do spółki, której jest właścicielem, chcąc w ten sposób uzyskać dla siebie lepsze warunki współpracy swojej firmy z Instytutem. Ostoja prosi Joannę, aby ta użyła swych znajomości w telewizji i sprawiła, żeby ekipa z Kuriera Warszawskiego zrobiła reportaż interwencyjny o ich kamienicy. Maciek żali się Marioli na matkę, która przyjechała do Warszawy, aby załatwić mu pokój u ciotki - pani Anny. Jerzy Suchecki przekonuje żonę, że zamieszkanie razem z nimi Maćka nie jest złym rozwiązaniem. Szef Joanny domaga się od niej scenariuszy do cyklu programów o modzie i robi jej wymówki z powodu opóźnień i nie dotrzymywania kolejnych terminów. Daje jej do zrozumienia, że jej postawa w obliczu redukcji zatrudnienia w TVP nie działa na jej korzyść. Joanna wstrząśnięta tą rozmową dzwoni do poradni alkoholowej. Joanna i Adam zjawiają się w kawalerce. Od sąsiadki dowiadują się, że mężczyzna, któremu Adam wynajął mieszkanie, zachowywał się wyjątkowo głośno i sprawiał współlokatorom wiele kłopotów. Po wejściu do mieszkania zastają straszny bałagan, a w skrzynce na listy znajdują gigantyczny rachunek za telefon.