Uzdrowisko

Marzena kłoci się z Arkiem. Nic jej nie mówił o wyjeździe. Arek mówi o swoich planach, które uważa za ich wspólne plany - wyjazd do USA, prowadzenie klubu fitness. Przecież to i tak lepsze niż praca tutaj ze staruchami. Marzena z płaczem ucieka. Płaczącą znajduje ją Julek, pociesza ją i rozwesela.