Promyk nadziei

Suhejla wyznaje Selmie, że nie jest w ciąży, i proponuje pieniądze, by razem porwały jakieś niemowlę. Neslihan ma wyrzuty sumienia co do Ipek i jej córki. Mahmut odbiera wezwanie do sądu w sprawie oddania Gondzi i wpada we wściekłość. Selma traci na giełdzie wszystkie swoje pieniądze i wpada w czarną rozpacz.