Prokurator

Świt w jednym z warszawskich szpitali. Do pokoju lekarskiego człapie rozbudzona odgłosami dochodzącymi z kuchni pacjentka. Chwilę później szpitalną ciszę przerywa stłumiony jęk i odgłos upadającego na posadzkę ciała. Salowa, która przybiegła do pokoju lekarskiego, zamiera zaszokowana w drzwiach wejściowych na widok tego co zobaczyła: na podłodze, tuż przy wejściu leży zemdlona pacjentka, pod oknem, naszpikowane lekarskimi strzykawki leży ciało jednego z lekarzy.