Prokurator

W pokoju hotelowym zostaje znalezione ciało 49-letniego mężczyzny. Sidlecka diagnozuje, że przyczyną zgonu jest zawał. Zwraca jednak uwagę na pewną rzecz, która sugeruje, że odejściu mężczyzny z tego świat mógł ktoś pomóc. Okazuje się, że denat miał dość nietypową pasję. Był poszukiwaczem duchów, a z pokojem, w którym się zatrzymał związana była klątwa. Według przewodników opisujących zabytkowy hotel, zmarło w nim pięć osób. W chwili, kiedy Proch jest gotowy zamknąć śledztwo i przyjąć jednak naturalną przyczynę zgonu, dostaje informację, że nie żyje też żona denata.