Plebania

Janusz zaprasza mamę na śniadanie, choć nie podoba mu się pomysł
wieszania krzyża przez matkę w pokoju jako pierwsze czynności po
przyjeździe do domu syna.
Witold deklaruje miłość Irce, chce wspólnej przyszłości w otoczeniu wspólnych dzieci i wnuków.
Proboszcz krytykuje Artura za zbyt ostrą rozmowę z Witoldem. Dla takich ludzi jak Witold też jest miejsce w kościele.
Julia próbuje znaleźć sprzymierzeńca w walce o obronę pracownic
supermarketu w Witoldzie. Bezskutecznie. Słyszy z ust Witolda, ze obrona słabszych to nie jego target, mierzy zupełnie w innych klientów. Witold zamierza bronić interesów kierownika.