Plebania

Henryk całą noc spędził nad dokumentami z teczki proboszcza. Grzybowa namawia syna do odpoczynku, ale on uparcie kontynuuje poszukiwania. Do Teodora przychodzi Zygmunt z wizytą duszpasterską. Opowiada księdzu o swoich podbojach. Ku zgorszeniu Zygmunta nie odczuwa żalu za grzechy ani skruchy. Heniek oddaje księdzu dokumenty i przeprasza go za podejrzenia. Docenia bohaterską postawę proboszcza. Próbuje rozszyfrować pseudonimy, które pojawiły się na donosach. Proboszcz przestrzega go, by tego nie robił. Grzyb przyznaje się proboszczowi, że to on donosił. Ksiądz nie jest zaskoczony. Grzyb nie chce, by Henio dowiedział się o jego przeszłości. Tłumaczy proboszczowi, jak doszło do jego współpracy ze Służbami Bezpieczeństwa. Proboszcz namawia Grzyba, by wyznał Heniowi prawdę.