Plebania

W sali obrad trwają przygotowania do posiedzenia rady gminy. Podczas porannej krzątaniny w domu Walencików wychodzi na jaw, że Iza nie dostała róż od męża. Walencik nie ma w tej chwili pieniędzy na kwiaty. Darek z Sylwią są zadowoleni, że tak łatwo udało się im uzyskać podpis Izy. Gorzej będzie z Franiem. Nie wiedzą, jak przekonać go do uczestniczenia w obradach gminy i pogrążenia Walencika.
Tracz wtajemnicza Celinę w swój plan awaryjny. Jeśli Śleboda dopuści do głosowania nad sprawą Walencika, on podłoży bombę.
Podczas obrad rady Śleboda przeciąga posiedzenie, wnosi wciąż nowe punkty do obrad - w większości absurdalne. Wójt denerwuje się, chce przejść do sprawy Walencika i głosowania nad umorzeniem kary. Sylwia próbuje nakłonić męża do głosowania przeciwko Walencikowi. Piętak jednak nie uważa Zenka za przestępcę. Jego zdaniem Walencik nie zasłużył na tak wysoką karę. Samanta z Kostkiem siedzą nad rzeką. Kostek łowi ryby.
Do ośrodka podjeżdża samochodem mężczyzna z prostytutką, z zamiarem wynajęcia domku na godziny. Nagle przybysz rozpoznaje Samantę. Dziewczyna spłoszona bierze Kostka pod ramię i odchodzi. Śleboda zamyka posiedzenie rady gminy, nie dopuściwszy do głosowania nad sprawą Walencika.