O mnie się nie martw

Krzysiek gryzie się niespodziewanym finałem awantury z Marcinem. Martwi się tym również Marek, a Krzysiek jest mu szczerze wdzięczny za stałe, spokojne i pewne wsparcie. Uważa jednak, że sytuacja dojrzała do wezwania nadzwyczajnych posiłków.
Napięta sytuacja sprawia, że wszyscy zapominają, że to właśnie tego dnia Zbyszek po raz pierwszy idzie na cały dzień do przedszkola.